poniedziałek, 26 września 2016

Poranek w Gdańsku

29 lipca, ok. godziny 4 rano. Ruszamy. Chcemy złapać wschodzące słońce.

Pogoda nie dopisuje, miasto budzi się w półmroku. Z nieudanego wschodu zrobił się całkiem udany początek dnia. Miasto jest inne, kiedy wszyscy śpią. I tak spali za krótko.

Jak było? Zapraszam do oglądania.    



czwartek, 15 września 2016

Dlaczego wróciłam do Straszęcina? Czad Festiwal 2016

Ciężko mi zacząć. Cały dzień czytam, zamiast pisać i nie mogę się zebrać. Ale już się ogarniam. Już, już.

Wszystko zaczęło się dawno temu, kiedy do sprzedaży weszła pierwsza pula biletów. Oczywiście nie załapaliśmy się na te najtańsze, temat umarł na jakiś czas. Line-up stopniowo się zapełniał, ja powoli traciłam ochotę na wyjazd, bo nic jakoś szczególnie mnie nie interesowało.

Bejsbol z karimaty i niebieski ogon

czwartek, 8 września 2016

Święto Parku Oruńskiego

Ok, po tak długim czasie prawdopodobnie powinnam wrócić z czymś więcej, niż ze zdjęciami, ale… Ale. Bardzo, bardzo, bardzo nie chcę wracać na ziemię. Za mną naprawdę intensywne miesiące, być może opisanie kilku wakacyjnych dni pomoże mi utrzymać się nad jej powierzchnią, nie wiem.

Tymczasem trochę zdjęć ze Święta Parku Oruńskiego. Jeśli mieszkacie w okolicy, a nigdy tam nie byliście, warto to zmienić. Super miejsce, jak nie wierzycie, to popatrzcie. Jeśli wierzycie, to też.