niedziela, 23 sierpnia 2015

Rzymskie wakacje w obiektywie

Hej, hej! Lato ucieka coraz szybciej, najbardziej mnie dziwi kiedy wieczorami nagle robi się ciemno. A przecież świat co roku funkcjonuje w podobny sposób…

Niedawno wróciłam z moich wakacji z rodzinką. Byliśmy w Rzymie. To spora odmiana, bo zwykle jeździmy w miejsca bardziej…naturalne. Z dala od miejskiego zgiełku, pogoni, a także kultury. Mimo mojego sceptycznego nastawienia wyjazd okazał się naprawdę bardzo, bardzo udany. Cudowny, pierwszy w życiu lot, niezwykłe włoskie uliczki, multikulturowa atmosfera… 

Dość gadania poniżej zamieszczam obszerną fotorelację. Zdjęcia w większości robione w biegu, ale wystarczające, żeby poczuć trochę rzymskich klimatów. Prawie wszystkie mojego autorstwa, wyjątkiem są te, na których się pojawiam. Dla pełnego efektu klikajcie w miniaturki i oglądajcie powiększone ;)  








Zdjęcie o zdjęciu w ramach zdjęcia.








Czarna inwazja! Współczuję ubioru przy takiej pogodzie...
Gołębie w Rzymie głównie odpoczywają.

Minionki całkowicie opanowały Rzym!


Jedna z wielu spontanicznych akcji fotograficznych.









Ta leniwa osoba, która robi zdjęcia na siedząco to ja...














Urocza rodzinka w kapeluszach!











Z braciszkiem w mikroskopijnej windzie hotelowej.
Sklepy lotniskowe takie fajne.
Arrivederci Roma!


6 komentarzy:

  1. Rzym jest niesamowity. To jeden wielki zabytek. Byłam w nim cały tydzień i pamiętam, że tyle się nachodziłam po muzeach, powchodziłam do tylu kościołów... że przez rok nie mogłam później patrzeć na muzea :D ale pobyt w mieście wspominam bardzo miło. Super, że woda ze źródełek jest za darmo, to bardzo ułatwia życie, szczególnie w okresie wakacyjnym. I w Rzymie jadłam też najlepsze lody na świecie - Giolitti (niedaleko Panteonu). Nigdy w życiu nie jadłam tak pysznej bitej śmietany jak tam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia, aż od nich bije, że wakacje się udały. <|;^)

    OdpowiedzUsuń
  3. łoo matko ile zdjęć! i to takich pięknych zdjęć :) ja wybieram się do Rzymu już za miesiąc

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaka cudna wyprawa, prawdziwe włoskie wakacje bo i kapelusz i lody były :) Super, mała winda mnie urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, że mój pierwszy lot również był do Włoch :D Kocham Rzym <3 Miałam okazję być tam kilka razy i poznać go od strony również typowych Włochów :) W tym roku również miałam się wybrać z mamą, ale trochę nie ułożyło się po mojej myśli :/ Myślę, że poza zwiedzaniem Włoch, całkiem przyjemne jest również ich "smakowanie", a nawet bardzo przyjemne :D independentgirl98.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń